Elektryki tanieją w Polsce. Czy to zmieni rynek samochodów?
Ceny samochodów elektrycznych spadły w Polsce o 21 proc. rok do roku. Sprawdzamy, dlaczego elektryki tanieją, a hybrydy drożeją, i co to oznacza dla kupujących.
Ceny samochodów elektrycznych w Polsce spadły znacząco w ostatnim roku. Średnia cena elektryka wyniosła w 2025 roku 199 945 zł, co stanowi spadek o 21 proc. w stosunku do roku poprzedniego. To zmiana, która zasługuje na bliższą analizę — zwłaszcza że na globalnym rynku elektryki tanieją wolniej.
Dlaczego elektryki tanieją, a hybrydy drożeją?
Na światowym rynku średnia cena samochodu elektrycznego wynosi około 37 tys. dolarów, co oznacza spadek o 9 proc. od 2020 roku. Tymczasem hybrydy stały się droższe — ich średnia globalna cena to 39 tys. dolarów, a wzrost od 2020 roku wyniósł 16 proc. Polska odbiega od tego trendu: elektryki tanieją szybciej niż na świecie, podczas gdy hybrydy utrzymują stabilne ceny.
Kluczem do zrozumienia tego zjawiska jest koszt baterii. Światowa średnia ceny baterii spadła do rekordu — 99 dolarów za kilowatogodzinę. W Chinach, największym producencie baterii, cena wynosi 84 dolary za kWh. Ameryka Północna płaci 44 proc. więcej niż Chiny, a Europa aż 56 proc. więcej. Ta różnica geograficzna ma bezpośredni wpływ na polskie ceny: elektryki produkowane w Europie lub importowane z zachodu są droższe niż mogłyby być, gdyby baterie były tańsze.
Polska vs. świat: elektryki tanieją szybciej
Polska rynek wyróżnia się tempem spadku cen. Podczas gdy na świecie elektryki tanieją o 9 proc. od 2020 roku, w Polsce spadek w ciągu ostatniego roku wyniósł 21 proc. To sugeruje, że producenci i importerzy agresywnie obniżają ceny, aby zwiększyć udział elektryków w sprzedaży.
Konkretny przykład: Volkswagen ID.7 kosztował wcześniej 197 890 zł, a dziś można go kupić za 157 890 zł — to spadek o 40 tys. zł. Takie obniżki są możliwe dzięki taniej produkcji baterii na świecie, ale również dzięki programom wsparcia rządowego.
Program NaszEauto: dopłaty zmieniają grę
Rząd polski uruchomił program „NaszEauto” z dopłatami do 40 tys. zł dla kupujących elektryki. Liczba wniosków wyniosła około 40 tys., co wskazuje na zainteresowanie tego typu wsparciem. Średnia cena nowego samochodu w Polsce wyniosła 185 182 zł w 2025 roku — elektryki są zatem tylko o 14,8 tys. zł droższe od średniej, a z dopłatą mogą być nawet tańsze.
| Kategoria | Cena (zł) | Zmiana rok do roku |
|---|---|---|
| Elektryki w Polsce | 199 945 | -21% |
| Średnia cena auta w Polsce | 185 182 | — |
| Różnica | +14 763 | — |
Elektryki małe rosną szybciej niż duże
Dynamika zmian na rynku polskim pokazuje wyraźny trend: elektryki segmentów A i B (małe samochody) stanowiły 34,45 proc. wszystkich rejestracji pojazdów elektrycznych w 2025 roku. Wzrost udziału małych elektryków rok do roku był ponad 2-krotny. To oznacza, że kupujący wybierają coraz częściej tańsze, mniejsze elektryki zamiast droższych modeli premium.
Konkurencja z Chin zmienia krajobraz
Średnia cena chińskiego samochodu oferowanego w Polsce wyniosła około 139 tys. zł w 2025 roku — o 47 tys. zł poniżej średniej rynkowej. Chińskie marki proponują głównie pojazdy w przedziale 100–140 tys. zł, co stanowi alternatywę dla tradycyjnych europejskich marek. Wiele z tych aut to elektryki, co dodatkowo napędza konkurencję cenową.
Co to oznacza dla kupujących?
Spadek cen elektryków w Polsce tworzy okno czasowe dla potencjalnych nabywców. Elektryki stają się coraz bardziej konkurencyjne w stosunku do samochodów spalinowych, zwłaszcza w segmencie małych pojazdów. Program „NaszEauto” dodatkowo zmniejsza różnicę cenową. Jednocześnie wzrost cen hybrydy sugeruje, że producenci postrzegają elektryki jako przyszłość i inwestują w obniżenie ich kosztów.
Dla osób rozważających zakup warto śledzić dostępność dopłat oraz promocje producentów, które mogą być jeszcze bardziej agresywne w obliczu konkurencji z importem chińskim. Elektryki w segmentach A i B oferują najlepszy stosunek ceny do dostępności — to właśnie tam obserwujemy największą dynamikę zmian.
Na podstawie: Spider's Web. Tekst opracowany redakcyjnie.