Rynek Używanych

Używane samochody elektryczne w Polsce 2026: ceny i trendy rynkowe

Rynek aut EV na wtórnym rynku rośnie w Polsce. Sprawdź aktualne ceny używanych samochodów elektrycznych, od tanich Dacji Spring po drogie Tesle i Jaguara.

Autor: Marcin Halicki, 17 września 2026
Detailed shot of a black electric BMW car parked in an urban area.
Fot. Vitali Adutskevich / Pexels · Pexels License

Rynek używanych samochodów elektrycznych w Polsce dynamicznie się rozwija — liczba ofert wzrosła znacznie w drugiej połowie 2026 roku, a udział elektryków w handlu wtórnym stopniowo zwiększa się, choć wciąż pozostaje poniżej 2 procent całego segmentu.

Jak szybko rośnie podaż elektryków na wtórnym rynku?

Dane z największych portali ogłoszeniowych pokazują wyraźny trend wzrostowy. W czerwcu 2026 roku na OTOMOTO dostępnych było 2356 ogłoszeń dotyczących pojazdów elektrycznych, a zaledwie trzy miesiące później, we wrześniu, liczba ta przekroczyła 3500. To wzrost o ponad 48 procent w ciągu kwartału — tempo, które sugeruje rosnące zainteresowanie kupujących oraz coraz większą pulę pierwszych właścicieli, którzy decydują się sprzedać swoje elektrykami.

Wzrost liczby ofert idzie w parze ze zmianami w strukturze rynku. Udział pojazdów z napędem elektrycznym (BEV) w całkowitej sprzedaży aut używanych w Polsce wyniósł 1,9 procent w 2026 roku, w porównaniu z zaledwie 1 procentem dwa lata wcześniej. Choć procentowo wydaje się to skromne, dla branży motoryzacyjnej to znaczące przyspieszenie.

Jakie są ceny używanych elektryków w Polsce?

Paleta dostępnych modeli i ich cen jest zróżnicowana. Poniższa tabela pokazuje, jak drastycznie różnią się ceny tego samego pojazdu na rynku nowym i wtórnym:

ModelRok produkcjiCena używanegoCena salonowa (nowy)Strata wartości
Dacia Spring2020–2022~40 tys. złbrak danych–
BMW i32018~55 tys. złbrak danych–
Renault Zoe2020–202253–60 tys. złbrak danych–
MG4roczne egzemplarze68–75 tys. złbrak danych–
Tesla Model 32020~89 tys. złbrak danych–
Jaguar I-Pace2021 (5-letni)niecałe 100 tys. zł~400 tys. zł~75%
Kia EV62-letnia~123 tys. złbrak danych–
Volkswagen ID.43-letni~105 tys. zł>220 tys. zł~52%

Segment tańszych elektryków reprezentuje Dacia Spring z ceną około 40 tysięcy złotych — model, który przyciąga kupujących szukających najtańszego wejścia na rynek pojazdów zeroemisyjnych. W średniej półce znajdują się Renault Zoe (53–60 tys. zł) oraz BMW i3 z 2018 roku (około 55 tys. zł). Nowsze modele, takie jak MG4 w rocznych egzemplarzach, osiągają 68–75 tysięcy złotych.

Wyższy segment zajmują Tesla Model 3 z 2020 roku (około 89 tys. zł) oraz Volkswagen ID.4 (około 105 tys. zł za egzemplarz trzyletniego wieku). Najdroższe pozycje to Jaguar I-Pace — pięcioletni egzemplarz z 2021 roku kosztuje niecałe 100 tysięcy złotych, podczas gdy nowy model tego pojazdu na rynku salonowym osiąga około 400 tysięcy złotych. Kia EV6 w wersji dwuletniej wyceniana jest na około 123 tysiące złotych.

Co wpływa na cenę używanego samochodu elektrycznego?

Analiza 50 ofert z OTOMOTO i Allegro wykazała, że trzy parametry dominują w procesie wyceny używanych pojazdów elektrycznych. Pojemność baterii to pierwszy kryterium — większa pojemność oznacza dłuższy zasięg i wyższą cenę. Drugim czynnikiem jest system chłodzenia baterii, który wpływa na jej trwałość i wydajność w długoterminowej eksploatacji. Trzecim, coraz ważniejszym elementem, jest architektura ładowania pojazdu.

Różnica między starszymi systemami 400V a nowszymi 800V jest znacząca. Jaguar I-Pace wykorzystuje architekturę 400V z maksymalną mocą ładowania 100 kW. Natomiast Kia EV6 pracuje na architekturze 800V, która umożliwia ładowanie o mocy do 240 kW — ponad dwukrotnie wyższej. Praktycznie oznacza to, że Kia EV6 ładuje się od 10 do 80 procent pojemności baterii w zaledwie 18 minut, podczas gdy starsze pojazdy wymagają znacznie więcej czasu.

Renault Zoe, popularna w Polsce, dysponuje baterią o pojemności 52 kWh netto i zapewnia zasięg ponad 300 kilometrów. To sprawia, że model jest atrakcyjny dla użytkowników szukających kompromisu między ceną a praktyczną użytkowością.

Co to oznacza dla kupujących?

Szybki wzrost liczby ogłoszeń daje kupującym więcej opcji do wyboru, ale wymaga również bardziej świadomego podejścia do decyzji. Różnica w cenie między najnajtańszym (Dacia Spring, 40 tys. zł) a droższymi modelami (Jaguar I-Pace, niecałe 100 tys. zł) wynosi prawie 150 procent — to ogromny rozstęp, który odzwierciedla różnice w zasięgu, mocy ładowania i ogólnych możliwościach pojazdu.

Dla osób planujących zakup warto zwrócić uwagę na technologię ładowania. Pojazdy z architekturą 800V, takie jak Kia EV6, są przyszłościowe i mogą być bardziej wartościowe na wtórnym rynku, ponieważ coraz więcej stacji ładowania obsługuje wyższe napięcia. Z drugiej strony, starsze modele z 400V (jak Jaguar I-Pace) tracą na wartości szybciej, mimo że są prestiżowe — nowy model kosztuje około 400 tysięcy złotych, a pięcioletni spada do niecałych 100 tysięcy, czyli strata około 75 procent wartości.

Pojemność baterii i jej stan techniczny stają się kluczowe dla długoterminowego użytku. Renault Zoe z 52 kWh baterii to rozwiązanie dla osób jeżdżących głównie po mieście, podczas gdy większe pojemności są niezbędne dla dłuższych tras.

Na podstawie: Autocentrum.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.