DENZA Z na polskim rynku: elektryczny supersport za 705 tys. zł
Chiński producent BYD wprowadza DENZA Z do Polski — elektryczne coupe z mocą 1604 KM, przyspieszeniem do 100 km/h w 1,96 s i zasięgiem 410 km.
Elektryczne supersamochody przestają być wyłącznie domeną europejskich czy amerykańskich producentów. DENZA Z, model marki BYD, właśnie wkracza na polski rynek, oferując połączenie wydajności, technologii i ceny, która może zaskakiwać na tle konkurencji z segmentu wysokowydajnych pojazdów elektrycznych.
Kto stoi za DENZĄ Z?
DENZA to marka założona w 2010 roku jako wspólne przedsięwzięcie BYD i Mercedes-Benza. Jednak w 2024 roku Mercedes-Benz wycofał się z tego projektu, a DENZA stała się całkowicie własnością BYD. Oznacza to, że chiński koncern ma pełną kontrolę nad kierunkiem rozwoju marki i jej ofertą produktową. Dla polskich nabywców istotne jest, że DENZA Z trafia do naszego kraju z pełnym wsparciem serwisowym i gwarancją producenta.
Parametry techniczne: gdzie tkwi moc?
DENZA Z wyposażona jest w trzy silniki elektryczne: jeden na przedniej osi i dwa na osi tylnej. Ta konfiguracja napędu umożliwia precyzyjną kontrolę trakcji i pozwala na osiągnięcie imponujących wyników przyspieszenia.
| Parametr | Wartość |
|---|---|
| Moc silnika | 1604 KM |
| Moment obrotowy | 1240 Nm |
| Przyspieszenie 0–100 km/h (Racing) | 1,96 s |
| Przyspieszenie 0–100 km/h (Coupe) | 2,25 s |
| Prędkość maksymalna | 350 km/h |
| Zasięg WLTP | do 410 km |
| Moc ładowania | 1500 kW |
Wariant Racing osiąga 100 km/h w 1,96 sekundy, co plasuje go w czołówce najszybszych pojazdów elektrycznych dostępnych na rynku. Wersja Coupe potrzebuje na to 2,25 sekundy — różnica wydaje się niewielka, ale w praktyce oznacza dodatkowy margines dla kierowcy poszukującego nieco bardziej umiarkowanego doświadczenia.
Jak szybko ładuje się DENZA Z?
Infrastruktura ładowania to kluczowy element doświadczenia właściciela pojazdu elektrycznego. DENZA Z obsługuje ładowanie z mocą 1500 kW, co pozwala na uzupełnienie energii od 10 do 70 procent pojemności baterii w zaledwie 5 minut. Pełne naładowanie do 97 procent zajmuje 9 minut. Takie parametry czynią ten samochód praktycznym wyborem dla osób podróżujących na dłuższe dystanse — krótkie przerwy na ładowanie nie będą znaczącym uciążliwością.
Zasięg do 410 km wg normy WLTP oznacza, że pojedyncze ładowanie wystarczy na przejazd z Warszawy do Krakowa lub z Gdańska do Poznania bez konieczności dodatkowych postojów.
Warianty i ceny: ile zapłacisz za DENZĘ Z?
DENZA Z dostępna jest w trzech wersjach: Coupe, Spider i Racing. Ceny kształtują się następująco:
- Coupe: od 705 320 zł
- Spider: (cena nie podana w dostępnych informacjach)
- Racing: do 855 360 zł
Różnica między najtańszym a najdroższym wariantem wynosi 150 040 zł, co odpowiada premii za dodatkową moc, osiągi i wyposażenie. Dla porównania, ceny supersportowych pojazdów elektrycznych na europejskim rynku często przekraczają milion złotych, co czyni DENZĘ Z konkurencyjnym wyborem pod względem stosunku wydajności do ceny.
Zawieszenie i hamulce: bezpieczeństwo na pierwszym planie
Pojazd wyposażony jest w aktywne zawieszenie DiSus-M, które automatycznie dostosowuje się do warunków jazdy i charakteru drogi. Hamulce stanowią węglowo-ceramiczne tarcze z sześciotłoczkowych zaciskami — rozwiązanie znane z najwyższej półki motoryzacji sportowej, zapewniające niezawodne hamowanie nawet w ekstremalnych warunkach.
Co to oznacza dla polskiego rynku?
Pojawienie się DENZA Z w Polsce sygnalizuje rosnące zainteresowanie chińskich producentów europejskim rynkiem elektrycznych pojazdów premium. Cena wejścia poniżej 710 tysięcy złotych czyni ten supersport dostępnym dla szerszej grupy entuzjastów motoryzacji w porównaniu z tradycyjnymi europejskimi konkurentami. Jednocześnie czas oczekiwania 4–6 miesięcy sugeruje, że producent nie planuje masowej sprzedaży — mowa o niszowym segmencie dla klientów szukających czegoś naprawdę wyjątkowego. Dla potencjalnych nabywców istotne będzie sprawdzenie dostępności serwisu i części zamiennych w Polsce, choć BYD systematycznie rozbudowuje swoją sieć wsparcia w kraju.
Na podstawie: Vehis. Tekst opracowany redakcyjnie.