Elektryczne i Hybrydy

Polski samochód elektryczny za 65 000 zł. Ceny Izery ujawnione

Eksperci wyliczyli planowane ceny polskiego elektryka Izery. Najtańszy model ma kosztować 65 000 zł.

Redakcja · 15 lipca 2026
High-tech robots assembling a car in a modern factory setting, showcasing automation.
Fot. Hyundai Motor Group / Pexels · Pexels License

Polski samochód elektryczny Izerą ma kosztować od około 65 000 zł w najtańszej wersji, co stanowiłoby przełom na rynku motoryzacyjnym i umożliwiłoby konkurencję z chińskimi producentami oraz europejskimi markami. Eksperci Superauto.pl wyliczyli ten cennik jako niezbędny do osiągnięcia sukcesu rynkowego, zwłaszcza w kontekście ekspansji tanich aut z Azji.

Ceny polskiego elektryka – jak wyglądają plany?

Aktualnie najtańsze nowe samochody elektryczne na polskim rynku rzadko schodzą poniżej 100 000 zł. Zaproponowany przez ekspertów poziom cen 65 000 zł dla podstawowego modelu Izery byłby hitem rynkowym. Aleksander Mazan, dyrektor ds. partnerstw strategicznych w Superauto.pl, ocenia, że taki cennik pozwoliłby konkurować zarówno na rynku polskim, jak i europejskim z producentami z Chin, którzy szybko zwiększają swoje udziały w sprzedaży. Byłby to również zachęta dla Polaków do przesiadania się z używanych aut na nowe elektryki.

Warto pamiętać, że w 2025 roku w całej Polsce zarejestrowano zaledwie 46 000 osobówek i dostawczaków na prąd. Liderem rynku była Tesla Model Y z wynikiem nieco ponad 3000 sztuk. W tym kontekście ambitny cel produkcji 100 000 aut rocznie już po 3 latach od startu fabryki wydaje się wyzwaniem.

Fabryka w Jaworznie – harmonogram i technologia

Fabryka ElectroMobility Poland (EMP) w Jaworznie ma ruszyć wiosną 2027 roku. Finalizacja wszystkich umów z inwestorem zaplanowana jest na drugą połowę 2026 roku, wtedy też poznamy nową nazwę polskiej marki. Projekt realizowany jest we współpracy z tajwańskim Foxconnem – koncernem słynnym z produkcji iPhone’ów dla Apple, który od lat buduje swoją pozycję w elektromobilności poprzez spółkę Foxtron.

Foxconn posiada gotowe, modułowe platformy, które stanowią “szkielet” nowoczesnych aut elektrycznych. Największym atutem współpracy jest dostęp do zaawansowanej technologii baterii. Foxconn posiada własne gigafabryki i pracuje nad bateriami ze stałym elektrolitem (Solid-State), które mają być lżejsze, bezpieczniejsze i ładować się w czasie porównywalnym do tankowania benzyny. Polski samochód będzie korzystać z systemów zarządzania energią opartych na AI, co pozwoli wycisnąć z akumulatorów maksymalny zasięg nawet zimą.

Pininfarina projektuje design Izery

Tajwańską spółkę Foxtron z ElectroMobility Poland łączy legendarne włoskie biuro projektowe Pininfarina. Obie firmy zwróciły się do stylistów z Turynu o zaprojektowanie samochodów. ElectroMobility Poland ogłosiła współpracę z Włochami w 2023 roku, a gotowy projekt polskiego auta pozostaje ukryty przed ciekawskimi. Prototypowy crossover marki Foxtron zadebiutował w 2024 roku w Genewie na stoisku Pininfariny i właśnie tak może wyglądać nowa odsłona polskiego projektu.

Nad stroną techniczną czuwa Kip Ewing – brytyjski inżynier, który pracował dla takich marek jak Aston Martin czy Bentley, a także kierował zespołami tworzącymi legendarne supersamochody Ford GT. Foxtron Bria, seryjny samochód elektryczny wprowadzany na rynek, stanowi inspirację dla polskiego projektu.

Parametry techniczne wzorowanego na Foxtron Bria pojazdu

ParametrWersja bazowaWersja 4x4
Długość pojazdu4,3 m4,3 m
Pojemność baterii57,7 kWh (LFP)57,7 kWh (LFP)
ZasięgPonad 500 km (NEDC)Ponad 500 km (NEDC)
Moc silnika~230 KM400 KM
Przyspieszenie 0–100 km/h6,8 s3,9 s
NapędTylnyCzterokołowy

Co to oznacza dla rynku?

Polski samochód elektryczny o cenie 65 000 zł byłby zdecydowanie konkurencyjny wobec obecnej oferty. Dla porównania, najpopularniejszy segment (samochody o długości około 4,3 m, jak Volkswagen Golf czy VW T-Roc) jest obecnie zdominowany przez modele o cenach znacznie wyższych. Pojawienie się polskiego elektryka w tej cenie mogłoby zmienić strukturę rynku i przyspieszyć transformację motoryzacji w Polsce.

Jak rząd chce wspomóc fabrykę?

Kluczem do sukcesu przedsięwzięcia mogą okazać się zamówienia publiczne i zaostrzenie przepisów flotowych. Obecne wymogi obowiązujące od końca 2025 roku nakładają na samorządy obowiązek posiadania minimum 22% aut elektrycznych we flotach. Grigoriy Grigoriev, dyrektor generalny Powerdot w Polsce, przewiduje, że gdy ruszy produkcja polskiego elektryka, można spodziewać się zaostrzenia tych przepisów i wysłania urzędników na zakupy do Jaworzna.

Podniesienie poprzeczki wymogów flotowych i wsparcie zamówień publicznych dałoby fabryce solidny zastrzyk gotówki. W obliczu kłopotów niemieckich koncernów motoryzacyjnych, polscy producenci części i podzespołów tracą dotychczasowe rynki zbytu. Fabryka samochodów w Jaworznie mogłaby zadziałać jak bufor bezpieczeństwa dla całego sektora.

Transformacja Śląska – szansa na nowe miejsca pracy

Projekt może wygenerować dziesiątki tysięcy miejsc pracy w całym regionie – od produkcji, przez logistykę, aż po usługi wokół fabryki. To szczególnie ważne dla Śląska, który stopniowo wygasza wydobycie węgla kamiennego. Nowa fabryka mogłaby stanowić kluczowy element transformacji gospodarczej regionu.

Czy to będzie sukces? Realistyczne perspektywy

Eksperci studzą optymizm polityków i radzą podejść do tematu bez zbędnych emocji. Wojciech Drzewiecki, prezes IBRM Samar, zwraca uwagę, że zapowiedzi rządu o docelowej produkcji na poziomie 400 000 aut rocznie należy na razie traktować wyłącznie jako odległą wizję marketingową. Wiosna 2027 roku i wbicie pierwszej łopaty w Jaworznie będą pierwszym, realnym testem dla tych zapowiedzi.

Obawą ekspertów jest również skala projektu. Zbudowanie fabryki od zera i przygotowanie jej do wytwarzania trzech różnych modeli samochodów to gigantyczny koszt. Kwota 4,5 miliardów złotych z Krajowego Planu Odbudowy (KPO) może okazać się dopiero początkiem wydatków, ale to już problem ElectroMobility Poland i Ministerstwa Aktywów Państwowych.

Polski samochód elektryczny Izerą ma szansę stać się przełomowym produktem na rynku, ale jego sukces będzie zależeć od dotrzymania harmonogramu, osiągnięcia zakładanych cen i wsparcia ze strony rządu. Wiosna 2027 roku będzie kluczowym momentem, który pokaże, czy ta ambitna wizja stanie się rzeczywistością.

Najczęstsze pytania

Ile będzie kosztować polski samochód elektryczny Izerą?

Eksperci Superauto.pl wyliczyli, że najtańszy model powinien kosztować około 65 000 zł, aby konkurować z chińskimi producentami i europejskimi markami. Dla porównania, obecne najtańsze nowe auta elektryczne w Polsce zaczynają się od 100 000 zł.

Kiedy rusza produkcja polskiego elektryka?

Fabryka ElectroMobility Poland w Jaworznie ma ruszyć wiosną 2027 roku. Finalizacja umów z inwestorem zaplanowana jest na drugą połowę 2026 roku, kiedy poznamy również nową nazwę polskiej marki.

Jaka będzie pojemność baterii i zasięg Izery?

Na podstawie prototypu Foxtron Bria, którym inspiruje się polski projekt, samochód będzie wyposażony w akumulator LFP o pojemności 57,7 kWh z zasięgiem ponad 500 km (norma NEDC). Będą dostępne wersje z napędem tylnym i 4x4.

Kto stoi za projektem polskiego samochodu elektrycznego?

Projekt realizuje ElectroMobility Poland (EMP) we współpracy z tajwańskim Foxconnem, który słynie z produkcji iPhone'ów i zaawansowanych technologii. Nad designem pracuje włoskie biuro projektowe Pininfarina, a nad stroną techniczną Kip Ewing – inżynier znany z pracy nad Aston Martin i Ford GT.

Ile aut rocznie ma produkować fabryka w Jaworznie?

Docelowo fabryka ma wytwarzać 400 000 aut rocznie, ale eksperci wskazują, że to odległa wizja marketingowa. Realistycznym celem jest produkcja 100 000 aut rocznie w ciągu 3 lat od startu produkcji.

Na podstawie: Dziennik.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.