Cena z ogłoszenia a finansowanie: co wolno sprzedawcy, a co wprowadza w błąd
Ogłoszenia z ceną zależną od kredytu lub leasingu budzą pytania. Sprawdź, jak UOKiK ocenia takie praktyki i na co zwrócić uwagę przy wyborze auta.
Ogłoszenia samochodów z ceną uzależnioną od finansowania są w Polsce coraz częstsze, a różnica między kwotą w nagłówku a ceną za gotówkę potrafi sięgać kilkudziesięciu tysięcy złotych. Prawo nie zakazuje takiej formy sprzedaży, ale wymaga, by konsument nie został wprowadzony w błąd.
Czy niska cena w ogłoszeniu zawsze oznacza okazję?
Nie. Najlepiej widać to na przykładach z ostatnich ogłoszeń. Poniższe zestawienie pokazuje, jak daleko od ceny podawanej w nagłówku bywa do realnej ceny za samochód kupowany bez kredytu.
| Model | Cena w ogłoszeniu | Cena katalogowa / gotówkowa | Warunek |
|---|---|---|---|
| MG ZS Hybrid+ | 79 900 zł | 101 150 zł (katalogowa) | rabaty: promocja gotówkowa 10 tys. zł, finansowanie 5%, lojalnościowy 2500 zł |
| Skoda Superb | 168 700 zł | 205 000 zł (katalogowa) | rabat 36 300 zł, finansowanie Volkswagen Bank |
| Dacia Duster | 98 000 zł | 102 000 zł (gotówkowa) | finansowanie Mobilize, bank dealerski, pakiet serwisowy 5 lat (ok. 6 tys. zł) |
Różnica między ceną katalogową a ceną w ogłoszeniu dla MG wynosi 21 250 zł. Dla Skody rabat 36 300 zł dokładnie odpowiada różnicy między ceną katalogową a ceną w ogłoszeniu. W przypadku Dacii różnica między ceną finansowaną a gotówkową to 4000 zł, ale oferta obejmuje także obowiązkowy pakiet serwisowy o wartości ok. 6 tys. zł. Oznacza to, że dwa egzemplarze o identycznej cenie w nagłówku mogą kosztować klienta zupełnie inaczej.
W przypadku MG rabat lojalnościowy wymaga wcześniejszego zakupu w sieci MG w Polsce, więc nie dotyczy każdego kupującego. Dodatkowo sprzedawca nie odpowiedział na pytanie o cenę gotówkową, co w praktyce uniemożliwia szybkie porównanie.
Co mówi UOKiK o cenach uzależnionych od finansowania?
Urząd dopuszcza ofertę dostępną wyłącznie z kredytem lub leasingiem. Problem zaczyna się wtedy, gdy kwota w ogłoszeniu sugeruje cenę powszechnie dostępną, a wymóg finansowania pojawia się dopiero w dalszej części opisu. Jak pisze w swoim materiale Interia Motoryzacja, cytując urząd: „Podanie ceny bez bezpośredniej i jasnej informacji o wymogu skorzystania z kredytu lub leasingu może stanowić wprowadzenie konsumenta w błąd”.
UOKiK zastrzega, że każdą sytuację trzeba oceniać indywidualnie. W opisanych ogłoszeniach urząd nie stwierdził naruszenia. Sama praktyka rabatów za pośrednictwo brokera również nie narusza ustawy o cenach, choć do urzędu trafiają pojedyncze sygnały w tej sprawie.
Jak wygląda kontekst dla kupującego w Polsce?
Dla przeciętnego kupującego istotne są dwie kwestie. Po pierwsze, rabat za finansowanie jest zwykle elementem większej całości, a jego wysokość zależy od formy zakupu. Po drugie, wymóg wkładu własnego i okresu spłaty wpływa na łączny koszt auta. W ofercie Dacii wkład własny wynosi od 0 do 70%, a okres spłaty od 24 do 84 miesięcy, więc to kupujący musi przeliczyć, jak takie warunki wpływają na jego budżet.
Dla porównania OTOMOTO wskazuje, że parametry widoczne na liście wyników nie zastępują pełnej treści ogłoszenia, a od sprzedających oczekuje informowania o zależności ceny od formy finansowania.
Sprawa AAA Auto pokazuje, czym kończą się zaniedbania
Najbardziej jaskrawym przykładem jest postępowanie wobec AAA Auto. Na koniec 2023 roku UOKiK nałożył na tę firmę karę przekraczającą 67 mln zł. Jednym z zarzutów było pominięcie obowiązkowej opłaty za obsługę w wysokości 1398 zł. Wyrok utrzymujący decyzję urzędu zapadł 14 listopada 2025 roku. Sprawa jest wpisana w rejestr UOKiK jako postępowanie w toku.
Co to oznacza dla Ciebie?
Przed podpisaniem umowy warto zapytać sprzedawcę o trzy rzeczy: cenę gotówkową, łączny koszt finansowania oraz listę obowiązkowych dodatków, takich jak pakiety serwisowe i opłaty. Jeśli odpowiedź jest niejasna albo sprzedawca pomija pytania, lepiej porównać kilka ofert w tej samej konfiguracji. Najuczciwszym punktem odniesienia pozostaje cena katalogowa oraz cena za gotówkę, bo dopiero one pokazują, ile naprawdę kosztuje samochód.
Na podstawie: Interia Motoryzacja. Tekst opracowany redakcyjnie.