Nowe Modele

Nowa Kia Niro w Polsce: hybryda za 123 900 zł z designem jak EV3

Kia Niro debiutuje w polskich salonach jako klasyczna hybryda HEV. Nowy crossover łączy nowoczesny design, przestronny bagażnik i inteligentne wnętrze.

Autor: Beata Szymańska, 4 sierpnia 2026
Kia Niro SUVs driving on a highway under a bright blue sky, showcasing speed and modern design.
Fot. Hyundai Motor Group / Pexels · Pexels License

Nowa Kia Niro to klasyczna hybryda (HEV), która właśnie trafia do polskich salonów i zmienia oblicze strategii koreańskiego producenta wobec elektromobilności. Zamiast ślepo pędzić w stronę całkowitej elektryfikacji, Kia rozbudowuje gamę tradycyjnych hybryd — do 2028 roku w jej ofercie znajdzie się dziewięć takich modeli. Nowe Niro jest najlepszym dowodem tej zmiany kierunku.

Jaki jest design nowej Kii Niro?

Odmłodzony crossover kompaktowy wyraźnie nawiązuje do większego Sportage’a. Nadwozie o długości 4,4 metra wjeżdża prosto do segmentu, w którym konkurują już Toyota C-HR, Hyundai Kona czy Skoda Karoq. Przód auta mocno wygładzono — nowa maska, zmieniony zderzak i przeprojektowana atrapa chłodnicy to pierwsze rzeczy, które rzucają się w oczy.

Charakterystyczna „cyfrowa twarz tygrysa” — znany znak rozpoznawczy marki — jest teraz wkomponowana między pionowe reflektory. Klasyczne lampy to przeszłość. Zamiast nich Kia zainstalowała światła do jazdy dziennej Star Map LED, które witają kierowcę efektowną animacją i automatycznie dopasowują wiązkę światła do warunków na drodze. Tył zamyka zmodyfikowana klapa bagażnika, przeprojektowany zderzak i charakterystyczne lampy wkomponowane w słupki.

Jak wygląda wnętrze nowego Niro?

Kia wymyśliła kokpit od nowa. Zapomnij o nudnych, czarnych plastikach — wnętrze wzorowane jest na elektrycznym modelu EV3. Nowa dwuramienną kierownica, przeprojektowana konsola centralna i przede wszystkim zniknięcie podatnej na zarysowania błyszczącej okładziny z tunelu środkowego. Zastąpiono ją znacznie bardziej praktycznym, matowym tworzywem.

Deska rozdzielcza to przeciwieństwo powtarzalnych wnętrz masowo oglądanych w chińskich samochodach. Ciekawe przetłoczenia i materiały płynnie przechodzące jeden w drugi tworzą spójną całość. Choć w niektórych miejscach plastiki są twarde, spasowanie jest niezwykle precyzyjne.

Centrum sterowania stanowi panoramiczny, zakrzywiony moduł łączący dwa ekrany o przekątnej 12,3 cala — cyfrowe zegary oraz system multimedialny. Wyświetlacz reaguje na dotyk błyskawicznie, a menu z dużymi kafelkami jest bardzo intuicyjne. Poniżej umieszczono dotykowy panel z fizycznymi pokrętłami — jednym kliknięciem zmienisz jego funkcję ze sterowania klimatyzacją na nawigację i radio.

Ile miejsca w bagażniku?

Pojemność bagażnika w nowym Niro wynosi od 430 do 1445 litrów. Aby poczuć tę różnicę, wystarczy zestawienie z klasyką gatunku: Volkswagen Golf oferuje skromne 381 litrów. Kia daje więc aż o 49 litrów przestrzeni więcej na codzienne zakupy czy wakacyjny wyjazd.

Na pokładzie nie zabrakło praktycznych haczyków na torby, opcjonalnego elektrycznego sterowania klapą oraz kanapy składanej w proporcjach 40:20:40. Drobiazgi łatwo schowamy pod podwójną podłogą.

Jaki napęd napędza nowe Niro?

Sercem układu jest wolnossący silnik benzynowy 1.6 GDI o mocy 102 KM połączony z jednostką elektryczną o mocy 43 KM. Łącznie zestaw zapewnia 138 KM mocy systemowej oraz 265 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Napęd na przednią oś przekazuje 6-biegowa, dwusprzęgłowa przekładnia automatyczna (6DCT).

Ciekawostką jest dopracowanie skrzyni biegów — całkowicie usunięto z niej bieg wsteczny, co pozwoliło zaoszczędzić 2,3 kg. Cofanie w nowej Kii Niro odbywa się wyłącznie przy użyciu silnika elektrycznego.

ParametrWartość
Silnik benzynowy1.6 GDI, 102 KM
Jednostka elektryczna43 KM
Moc systemowa138 KM
Moment obrotowy265 Nm
Skrzynia biegów6DCT
Pojemność bagażnika430–1445 litrów
Długość nadwozia4,4 metra
Cena wersji Mod 123 900 zł

Ile kosztuje nowa Kia Niro w Polsce?

Auto debiutuje na rynku w trzech wersjach wyposażenia. Najtańsza Kia Niro w wersji M kosztuje od 123 900 zł. To cena konkurencyjna w segmencie kompaktowych crossoverów, szczególnie biorąc pod uwagę wyposażenie i nowoczesne technologie.

Co to oznacza dla polskiego rynku?

Pojawienie się nowej Kii Niro jako klasycznej hybrydy sygnalizuje istotną zmianę na polskim rynku motoryzacyjnym. Producenci coraz wyraźniej dostrzegają, że pełna elektryfikacja nie jest jedyną drogą — hybrydowe rozwiązania oferują praktyczną alternatywę dla kierowców obawiających się autonomii pojazdów elektrycznych i dostępności infrastruktury ładowania.

Cena startowa 123 900 zł lokuje Niro w przystępnym dla polskich konsumentów przedziale. Dla porównania, podobne crossovery konkurencji (Toyota C-HR, Hyundai Kona) oferują zbliżone parametry, ale Kia wyróżnia się bogatszym wyposażeniem wnętrza i większą pojemnością bagażnika. Dla polskich rodzin planujących zakup samochodu do codziennych dojazdów i wakacyjnych wyjazdów, Niro stanowi atrakcyjną propozycję — szczególnie dla tych, którzy cenią sobie niezawodność hybrydowego napędu bez konieczności inwestowania w stację ładowania w domu.

Kia jednocześnie realizuje ambitny plan — do 2030 roku chce sprzedawać 4,3 mln samochodów rocznie, z czego 1,6 mln ma stanowić pojazdy elektryczne. Jednak rynkowa rzeczywistość zweryfikowała te plany, a producent zdecydował się na bardziej rozsądne podejście: rozbudowa gamy hybryd klasycznych (do 2028 roku dziewięć modeli) obok oferty elektrycznej. Nowe Niro jest kluczowym elementem tej strategii.

Na podstawie: Dziennik.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.