Analizy Rynku

Chińskie marki rozbijają polski rynek. MG i Omoda biją rekordy

Chery, MG, Omoda i BYD zanotowały spektakularny wzrost sprzedaży w Polsce w pierwszej połowie 2026 roku.

Autor: Bartłomiej Kaczmarek, 19 sierpnia 2026
Red SUV parked on a street at night in Kokotów, Poland, with warm streetlights creating a dramatic effect.
Fot. Michał Robak / Pexels · Pexels License

Chińskie marki samochodów przechodzą transformację z niszowego segmentu na poważnego gracza na polskim rynku motoryzacyjnym. Dane z pierwszej połowy 2026 roku pokazują, że producenci z Chin zdobywają coraz większy udział w rejestracji nowych pojazdów, wypychając tradycyjnych konkurentów ze standardowych segmentów cenowych.

Kto liczy się w Polsce: liderzy sprzedaży

Czołową pozycję zajmuje MG, która zarejestrowała 10,8 tys. samochodów w okresie od stycznia do lipca 2026 roku. To oznacza wzrost o 3,1 tys. sztuk w stosunku do analogicznego okresu poprzedniego roku. Drugą pozycję zajmuje Omoda z wynikiem 8,2 tys. rejestracji — marka ta wykazuje szczególnie dynamiczny wzrost, bo jej sprzedaż w całym roku 2026 przekroczyła dwukrotnie wynik z 2025 roku.

Trzecie miejsce przypadło BYD-owi z 6,6 tys. rejestracji, a czwarte Chery z 6,4 tys. pojazdów. Ten ostatni wynik jest szczególnie zaskakujący, biorąc pod uwagę, że rok wcześniej marka zarejestrowała zaledwie 34 samochody. Jaecoo, młodsza marka tego samego konglomeratu, osiągnęła 4,7 tys. rejestracji, a BAIC zamknął się na 3,7 tys.

MarkaRejestracje I-VII 2026Wzrost rok do rokuWzrost w lipcu
MG10 800+3 100-22%
Omoda8 200n.d.-22%
BYD6 600n.d.n.d.
Chery6 400+6 366+12%
Jaecoo4 700+1 700+21%
BAIC3 700+1 000+50%

Lipiec przyniósł zmianę tendencji

Dane z lipca 2026 roku ujawniają ciekawą zmianę dynamiki na rynku. Podczas gdy MG i Omoda zanotowały spadek rejestracji o 22 procent w stosunku do poprzedniego miesiąca, pozostałe marki wykazywały wzrost. Chery zwiększyła sprzedaż o 12 procent, Jaecoo o 21 procent, BAIC o 50 procent, a Geely o 55 procent. Ten wzrost może wskazywać na zmianę preferencji konsumentów lub efekt kampanii marketingowych prowadzonych przez chińskie marki.

Ile kosztują chińskie SUV-y?

Cennik chińskich marek pokazuje, że producenci z Azji konkurują przede wszystkim ceną i wyposażeniem. Chery Tiggo 4 dostępna jest od około 96 tys. zł, a Chery Tiggo 9 od 190 tys. zł. Omoda oferuje modele w przedziale od 120 tys. zł do 215 tys. zł, natomiast Jaecoo pozycjonuje się w zakresie 105 tys. zł do 225 tys. zł.

Dla porównania, te ceny plasują chińskie pojazdy w segmencie, gdzie tradycyjnie dominowały marki europejskie i japońskie. Oferta obejmuje głównie SUV-y, czyli segment, który w ostatnich latach stał się najchętniej kupowaną kategorią aut na świecie.

Gwiazdy sportu promują chińskie marki

Strategie marketingowe chińskich producentów obejmują współpracę z polskimi osobistościami. Od maja 2026 roku Robert Lewandowski pełni funkcję ambasadora Chery, a Kinga Dróżdż promuje BAIC. Te partnerstwa mają na celu budowanie wizerunku marek jako nowoczesnych i godnych zaufania na polskim rynku.

Co to oznacza dla polskiego rynku?

Wzrost udziału chińskich marek ma znaczące implikacje dla konsumentów i konkurencji na polskim rynku samochodów. Po pierwsze, rozszerza się oferta SUV-ów w przystępnych cenach — segment, który przyciąga rodziny szukające pojemnych aut z nowoczesnym wyposażeniem bez konieczności wydawania dużych sum. Po drugie, tradycyjni producenci europejscy tracą udziały rynkowe w segmentach cenowych poniżej 200 tys. zł, gdzie chińskie marki oferują konkurencyjne parametry.

Wzrost liczby rejestracji chińskich pojazdów oznacza również, że serwisy i części zamienne dla tych marek staną się bardziej dostępne. Wciąż jednak wiele osób ma obawy dotyczące niezawodności i długoterminowego wsparcia serwisowego dla samochodów z Chin — to może być czynnik ograniczający ich wzrost w przyszłości.

Lipiec przyniósł spadek dla liderów (MG i Omoda), co może sugerować nasycenie rynku lub przesunięcie popytu w kierunku mniejszych marek. Jednak całościowy trend pierwszego półrocza 2026 roku jednoznacznie wskazuje, że chińskie producenci stali się istotnym graczem w Polsce, a nie marginalnym segmentem rynku.

Na podstawie: Bizblog.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.